Prawda o wc pod woda

Prawda o wc pod woda

Znany chyba wszystkim nurkującym problem, gdy podczas nurkowania albo najpóźniej tuż po wyjściu z wody musimy nagle iść do toalety. Odczuwany dyskomfort może skutecznie popsuć radość obserwacji podwodnego świata. Niejeden nurek zamiast podziwiania przepływającej „ściany” barakud myślał o toalecie znajdującej się na oddalonej łodzi. Przyczyną takich stanów jest tzw. Odruch Gauera-Henry’ego, sterowany za pomocą receptorów rozciągania w przedsionkach serca. Proces polega na tym, że gdy nurek znajduje się w pozycji pionowej, ciśnienie zewnętrzne „wyciska” krew z dolnych części ciała ku górze. Zwiększa się w ten sposób ilość krwi napływającej do serca, w okolicy którego znajdują się receptory ciśnieniowe, kierujące między innymi pracą naszych nerek. Przez zwiększające się ciśnienie otoczenia i wychłodzenie organizmu naczynia krwionośne zwężają się i krew koncentruje się w okolicy tułowia. Zwiększone ciśnienie sygnalizuje naszemu ciału, że ilość płynów zbliża się do maksymalnej dopuszczalnej granicy, w odpowiedzi na co przysadka mózgowa zarządza produkcję hormonów antydiuretycznych. Oznacza to, że receptory są „oszukiwane” i „w przekonaniu” że w organizmie jest zbyt wiele wody, wydają nerkom sygnał do wydalania zwiększonej ilości moczu. Idealnym rozwiązaniem wydaję się w tym przypadku dążyć do równomiernego ocieplenia ciała. Pomocą w tym może okazać się odpowiednie ocieplenie ciała w stosunku do panujących podczas nurkowania temperatur. Należy pamiętać, że bardzo duży czynnik ma tu odpowiednia osłona twarzy i całej głowy, przez którą nurek traci bardzo dużą ilość ciepła.

Według informacji Austriackiego Towarzystwa Medycyny Kosmicznej wpływ na zwiększoną chęć oddania moczu maja też inne czynniki:

  • wysiłek (pot, przyspieszony oddech i metabolizm),
  • czynniki moczopędne, np. napoje takie jak kawa, herbata
  • suchy czynnik oddechowy (u nurków norma),
  • alkohol (przemiana zużywa wiele wody, czyli po prostu kac)
  • stres

Jeżeli zauważymy, że w przypadku podwodnych eskapad czynniki te nawarstwiają się lub łącza się ze sobą, to jasne się staje, dlaczego tak często podczas nurkowania odczuwa się parcie na pęcherz. Najgorszą rzeczą w takich przypadkach, jaką może zrobić niedoświadczony nurek jest przeciwdziałanie w postaci ograniczenia płynów dostarczanych do organizmu. Następstwem takiego zachowania może być odwodnienie, które jest najprostszą drogą do choroby dekompresyjnej. Ryzyko wystąpienia DCS u nurka będącego w stanie odwodnienia jest znacznie większe ze względu na zwiększenie lepkości krwi, co prowadzi do utrudnienia transportu tlenu do komórek ciała, zwiększenia zawartości dwutlenku węgla we krwi i tkankach, obciąża serce, przyspieszając jego pracę, zmniejsza wytrzymałość, przyspiesza uczucie zmęczenia i zmniejsza sprawność nurka. Stwierdzono, że odwodnienie z utratą 4% wody z organizmiu zmniejsza sprawność nurka aż o 25%

Co za tym robić? Odwieczne pytanie każdego nurka, oddać czy nie oddać mocz do pianki?

Myślę, że mimo tego, że każdy z nas powinien odpowiedzieć sobie sam na to pytanie możemy mieć wpływ na odpowiednie przygotowanie się do nurkowania unikając później podobnych dylematów. Przyjmując, że nasz organizm jest w stanie wydzielić około 70-100 ml moczu na godzinę, to po godzinie przebywania w wodzie ta wartość może być dwa razy większa. Wynosi od 250 do 300 ml i dopiero po przekroczeniu tej wartości wystąpi uczucie parcia na pęcherz. Aby przeciwdziałać temu przypadkowi, należy spożywać odpowiednią do dobowego zapotrzebowania ilość płynów, unikać mocnego alkoholu na 24 godziny przed jakimkolwiek nurkowaniem, nie spożywać pokarmów moczopędnych (piwo, kawa) w dniu nurkowania, a przed dłuższym nurkowaniem wypić niegazowany napój w ilości najlepiej przekraczającej 0.5 l. i nie dopuszczać do przechłodzenia.

Jeżeli jednak zdecydujemy się na tzw. „centralne ogrzewanie” niezwykle istotne jest, aby skafander po nurkowaniu dokładnie przepłukać. I to nie tylko ze względu na wrażliwy zmysł powonienia współuczestników wyprawy nurkowej, ale dla własnego zdrowia. Mocz jest doskonałą pożywką dla bakterii. W zwilżonym dżerseju skafandra pozostającego przez długi czas wilgotnym, drobnoustroje mnożą się na potęgę. Również te chorobotwórcze. Dlatego wypłukaną piankę należy starannie wysuszyć, a po zakończonym sezonie wyprać. Tak więc kluczowe jest w tych wszystkich przypadkach odpowiednie przemyślenie i przygotowanie się do nurkowania, szczególnie podczas wakacyjnych wypadów sprzyjającym wielu pokusom i beztroskim podejściu do naszej ulubionej dziedziny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.